wtorek, 28 lipca 2015

Młoda, odważna, nie boi się wyzwań - fryzjerka Monika Bazarnik

„Kiedy kobieta zmienia fryzurę, jest gotowa na zmiany w swoim życiu”. Czy tak jest rzeczywiście? O rozmowę poprosiłam Monikę Bazarnik, właścicielkę Salonu Fryzjerskiego o wdzięcznej nazwie „Perełka”.
Pani Moniko – zacznę może od standardowego pytania – kiedy i dlaczego zdecydowała się Pani zostać fryzjerką?
Kiedy nadszedł czas wyboru szkoły średniej, wydawało mi się to najbardziej do mnie pasujące. Wtedy myślałam, ze wybrałam fryzjerstwo, bo było najłatwiejszym wyborem, ale dzisiaj wiem, że to we mnie „siedziało” właściwie już od dziecka. W rodzinnym albumie mam mnóstwo zdjęć, na których myję włosy cioci czy babci już jako pięciolatka! Gdybym miała wybierać jeszcze raz, na pewno zrobiłabym to samo.
Skąd pomysł na własny salon?
No cóż? Dzięki byłym pracodawcom(śmiech). Kiedy po szkole trafiłam do salonu, często wysyłano mnie na różne szkolenia, na których poczułam, ze mogę osiągnąć wszystko – nie myślałam wtedy na pewno o własnym biznesie!. Niestety, piękne chwile szybko się skończyły. Nie mogłam rozwinąć skrzydeł. Wtedy właśnie – niesiona pasją zaszczepioną na szkoleniach, pomyślałam: „Jeżeli mam się uczyć i zdobywać doświadczenie, to dlaczego mam to robić na konto innych, skoro mogę na moje własne”? Podzieliłam się tą swoją myślą z mężem, który bardzo się zapalił do tego pomysłu. Dał mi niesamowite wsparcie. To tylko dzięki niemu oraz pasji wyniesionej ze szkoleń – dałam radę!
Co Pani w pracy sprawia największą przyjemność/?
Chyba niezwykle „lecznicze” działanie mojego zawodu. Większość kobiet dla poprawy nastroju lubi zrobić sobie nową fryzurę. Zresztą ja również często stosuję taką terapię. Słynne słowa Coco Chanel „Kiedy kobieta zmienia fryzurę, jest gotowa na zmiany w swoim życiu” są jak najbardziej trafne. Często zmiana wizerunku jest pierwszym krokiem do ważnych życiowych zmian. Przykładem mogą być moje klientki, które po traumatycznych przeżyciach, często po miesiącach smutku, przychodzą do mnie na zmianę fryzury a potem jakoś biorą się w garść i znów zaczynają żyć.
Jaka zatem klientka szczególnie zapadła Pani w pamięć?
Nie ma jednej konkretnej. Na pewno klientki, które „podniosły się z kolan” zmieniając u mnie swój zewnętrzny wizerunek. Powody były różne – śmierć męża, dziecka, rak … Klientki z takimi historiami długo „siedzą” w moim sercu.
Co oferuje Pani swoim klientkom?
Mój salon oferuje szereg usług – od strzyżenia i układania włosów, przez fryzury okolicznościowe, koloryzację, odbudowę zniszczonych włosów aż po ich zagęszczanie czy przedłużanie. Warto zaznaczyć, że i tu wkraczają nowoczesne technologie.
 
Jakie fryzury są teraz „modne”?
Wszystko co naturalne. Jeżeli chodzi o strzyżenie to w tym sezonie mamy powrót do lat 70 – tych! Włosy są mocno wycieniowane, wręcz postrzępione. Stylizacja fryzur jest bardzo naturalna – włosy w lekkim nieładzie, lekko podkręcone. Koloryzacje w stylu „muśniętych słońcem”, to znaczy  przenikanie się ciemniejszych i jaśniejszych odcieni z bardzo delikatnymi, zacieranymi granicami.
Jak zatem dbać o włosy?
Wszystkim moim klientkom zawsze powtarzam, ze nie ma ładnej fryzury, jeśli włosy są zniszczone. To nie podlega żadnej dyskusji. Pielęgnowanie włosów to jednak temat – rzeka. Każdy rodzaj włosa wymaga bowiem innej pielęgnacji weźmy pod uwagę np. włosy cienkie – muszą mieć delikatne kosmetyki, które ich nie obciążą. Włosy proste – lub te po prostowaniu – musimy chronić przed wysoką temperaturą, zaś włosy kręcone musimy odżywić ułatwiającymi skręt włosa. Rozjaśnione pasemka – żeby się nie kruszyły – trzeba natłuścić olejkami. Zapraszam do mojego salonu a na pewno pomogę dobrać odpowiednie kosmetyki pielęgnacyjne do każdego typu włosów.
Na koniec chciałabym zapytać o Pani motto życiowe.
Mam dwa. Jedno, które pomaga mi się samodoskonalić: „Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od Was nie wymagali”  (Jan Paweł II). Drugie, które dodaje mi odwagi, gdy zaczynam w siebie wątpić – „Życie tylko tyle Ci da, ile mu zdołasz wydrzeć”.
Co jest dla Pani najcenniejsze?
Bezpieczeństwo. Czuję je dzięki rodzinie i miłości.
Co Pani robi w wolnym czasie?
CZYTAM !!!Książki są moim nałogiem. Kiedy zacznę czytać bardzo trudno mi skończyć, no chyba, że skończy się książka! Ale wtedy … szybko łapie za drugą !
Dziękuję za rozmowę. Życzę jak najwięcej zadowolonych klientów i klientek i dużo czasu na czytanie!

2 komentarze:

  1. Pełna optymizmu w swój sukces

    OdpowiedzUsuń
  2. Polecam Panią ,super zakład

    OdpowiedzUsuń