piątek, 14 sierpnia 2015

Kobieta, dla której nie ma rzeczy niemożliwych - Natalia Garboś


W krótkim czasie poruszyła i zdobyła tysiące ludzkich serc. To, czego dokonała i nadal dokonuje jest po prostu nie do opisania. Przed Państwem przyszła pani adwokat a obecnie po prostu córka, która dla swojej chorej mamy jest w stanie zrobić naprawdę wiele – Natalia Garboś.

„Jesteś wspaniała, masz wielkie serce, jesteś godna podziwu, niesamowita dziewczyna”- to tylko niektóre z komentarzy, które pojawiają się na Twoim profilu.
Rzeczywiście – miło to słyszeć, ale uważam, ze nie zasługuję aż na takie pochwały. Nie uważam, że robię coś niezwykłego. To wszystko, co się dzieje teraz wokół naszej rodziny, jest jakby na wyrost.
Skąd pomysł na utworzenie na Facebooku wydarzenia „Pomóżmy mojej Mamie - Wioletcie Garboś walczyć o życie i zdrowie ”?
Wydarzenie to utworzyłam w dniu urodzin mojej mamy, która powiedziała wówczas, że potrzebuje dużo pieniędzy na leczenie. Jako młoda osoba wiem, że portale społecznościowe mają bardzo duży zasięg a zatem postanowiłam zacząć działać. Skoro to była jakaś szansa dla mamy, dlaczego miałabym z niej nie skorzystać?! W ciągu kilku godzin od utworzenia wydarzenia zaczęły napływać pierwsze pieniądze.
Motocykliści, strongmeni, muzycy, pokazy mody, makijażu, tańca, pokaz pierwszej pomocy, detektyw Rutkowski, loterie, licytacje – skąd pomysł na to wszystko?
No cóż, jak już powiedziałam, jestem młodą osobą i wiem, co może zainteresować i przyciągnąć  młodych ludzi, którzy w większości są użytkownikami tego portalu. Wiem też, że ludzie chętniej się dzielą, jeżeli otrzymają coś w zamian. Stąd pomysł na taką różnorodność. Przy zorganizowaniu koncertu pomagali mi Kasia Szczurska – Luboch i Wojciech Kozieł, za co im jeszcze raz serdecznie dziękuję.
Jak reagowali ludzie, do których zwracałaś się z prośbą?
Zdecydowana większość osób zgadzała się natychmiast. Oczywiście, spotkałam się też z odmową – najczęściej w stylu „nie mamy wolnych terminów” czy „nie angażujemy się w takie akcje”.
Prasa, radio, telewizja. W krótkim czasie stałaś się osoba medialną. Jak sobie z tym poradziłaś?
Pierwsza pojawiła się propozycja nagrania apelu. Był ogromny stres, ale i wielka nadzieja, że to, co robię dotrze do większej ilości osób. Z czasem było coraz łatwiej i dziś - chyba mogę tak powiedzieć – udzielanie wywiadów stało się moim chlebem powszednim.  Nie czuję się jednak celebrytką! Ja tak muszę. Uważam, że każdy powinien walczyć o siebie, o najbliższe mu osoby. Nie robię nic wielkiego.
Walczysz o życie i zdrowie dla swojej mamy – czy możesz nam zdradzić, jak się teraz mama czuje?
Są dni lepsze i gorsze, ale leczenie przynosi rezultaty. Mama czuje się zdecydowanie lepiej – zarówno psychicznie jak i fizycznie – niż np. w styczniu.
Zostawmy na chwilę mamę. Wiem, że jesteś studentką prawa na Uniwersytecie Rzeszowskim. Czy wiesz już dokładnie, kim chcesz zostać w życiu?
Tak, chciałabym zostać adwokatem, chociaż niektórzy – po ostatnich wydarzeniach – mówią mi, że powinnam zmienić studia i zostać dziennikarką.
Twoje marzenia na bliższą i dalszą przyszłość?
Na razie mam tylko jedno marzenie – chciałabym, żeby mama wyzdrowiała.
Skąd czerpiesz siłę do swoich działań?
Moim mottem życiowym są słowa „Dopóki walczysz  jesteś zwycięzcą”. A zatem walczę.
Wiem, że grasz na skrzypcach – zagrałaś na nich na koncercie charytatywnym dla swojej mamy. 
Tak, na skrzypcach gram od 9 roku życia. Muzyczność mam po tacie, który gra (na fortepianie, gitarze) a także śpiewa.
Co lubisz grać najbardziej?
Najbardziej lubię grać utwory, które coś przekazują -  „przeszywają duszę”.
Czy chciałabyś coś jeszcze dodać?
Tak. Chciałabym, żeby ludzie walczyli o swoje marzenia, żeby nie zrażali się pojawiającymi się trudnościami, bo gdzieś tam przecież czeka na nas meta.
Pięknie powiedziane.
Bardzo serdecznie dziękuję za rozmowę. Życzę oczywiście realizacji planów i spełnienia marzeń. Życzę również dużo zdrowia dla Twojej mamy. Tak trzymać.

4 komentarze:

  1. Tak bardo warto walczyć o swoje marzenia żeby łatwiej i szybciej dotrzeć do mety i Pani tego życzę bo marzenia są ogromne wypływające z serca

    OdpowiedzUsuń
  2. Walcz a na pewno zwyciężysz wkrótce

    OdpowiedzUsuń
  3. Oglądałam program Pani Jaworowicz w którym była pokazana walka Pani o chorą Mamę.Jest Pani młodą osobą ale jak energiczna myślę,że będzie wszystko dobrze.Życzę zdrowia dla Mamy

    OdpowiedzUsuń
  4. Myślę ,że sukces osiągnięty- brawo!!!

    OdpowiedzUsuń