poniedziałek, 24 sierpnia 2015

"Żyję tak, jak chcę żyć" - Agnieszka Orłowska

Rodowita tarnobrzeżanka, która nie wyobraża sobie życia w dużym mieście, kierownik Działu Usług Opiekuńczych w MOPR, prezes Stowarzyszenia „Maja”, kobieta spełniona – Agnieszka Orłowska
Pani Agnieszko – proszę nam powiedzieć kilka słów o sobie?
Urodziłam się w Tarnobrzegu, tu mieszkam i pracuję. Dobrze czuje się w tym mieście i - szczerze mówiąc – nie wyobrażam sobie życia gdzie indziej.
Pracuje Pani w MOPR a jednocześnie jest Pani prezesem Stowarzyszenia „Maja”. Proszę nam powiedzieć, czym zajmuje się to stowarzyszenie? W jakim celu zostało powołane i przez kogo?
Stowarzyszenie było pomysłem grupy osób przyjaciół, którzy chcieli stworzyć dodatkowe wparcie dla osób wykluczonych społecznie, głównie dla osób chorujących psychicznie i ich rodzin.
Stowarzyszenie „Maja” im. Marii Delimaty prowadzi działalność na rzecz integracji  osób wykluczonych, zajmuje się też wspieraniem osób  i rodzin zagrożonych wykluczeniem społecznym.
Dlaczego „Maja”?
„Maja” to po prostu Maria. Chcieliśmy w ten sposób uhonorować nieżyjącą już p. Marię Delimatę, wspaniałą kobietę, której obecność czujemy do dziś. Pani Maria była plastyczką, dobrym duchem Środowiskowego Domu Samopomocy w Tarnobrzegu.
Wróćmy jeszcze na chwilę do działalności Stowarzyszenia. Powiedziała Pani, że skierowane jest głównie do osób wykluczonych …
Tak, ponieważ osoby wykluczone społecznie nie mają możliwości pełnego uczestniczenia w życiu społecznym. Przyczyny wykluczenia mogą być bardzo różne – zdrowotne, finansowe, społeczne…
Zwłaszcza osoby chorujące psychicznie spotykają się z niezrozumieniem, odrzuceniem, są piętnowane, stygmatyzowane, spychane na margines życia społecznego..
Wydaje mi się, ze takich osób jest coraz więcej. Dlaczego tak się dzieje?
No cóż. Rzeczywiście lawinowo rośnie liczba pacjentów Poradni Zdrowia Psychicznego. Coraz więcej osób leczy się z powodu zaburzeń nerwicowych, lękowych, depresyjnych. Psychiatrzy potwierdzają, że  poważnej psychozy doświadczyło niemal milion osób. Dużym problemem społecznym jest również rosnąca liczba samobójstw. Co jest przyczyną? Na pewno nie ma jednej. Może to być tzw. „parcie na szkło”, klasyczny „wyścig szczurów”, zbyt wysokie wymagania, jakie sobie stawiamy, zbyt ambitne cele, stres, kryzys rodziny . Za sukces płaci się cenę – tą ceną jest zdrowie psychiczne.
Kiedy zatem pojawia się pierwszy kryzys?
Pierwszy kryzys pojawia się najczęściej  wraz z jakimiś trudnym przeżyciem – choroba, śmierć kogoś bliskiego, zdrada, niepowodzenie.
Czy są jakieś przedziały wiekowe, które są szczególnie narażone na choroby psychiczne
Zachorować można w każdym wieku, jednak najbardziej narażeni są ludzie młodzi – w przypadku schizofrenii czy choroby afektywnej dwubiegunowej pierwsze objawy  występują najczęściej w wieku studenckim. Trzeba tu powiedzieć, że z  młodymi ludźmi pracuje się bardzo trudno, gdyż  często nie dopuszczają oni do siebie myśli, że mogą być chorzy, a tym samym nie chcą korzystać z leczenia i profesjonalnego wsparcia. Zdarza się, że proces akceptacji choroby trwa latami.
No właśnie. Wyobraźmy sobie, że my lub ktoś z naszych bliskich ma problem ze zdrowiem psychicznym, na jaką pomoc może liczyć?
Z przykrością muszę stwierdzić, że pomoc medyczna czy terapeutyczna dla ludzi chorujących psychicznie wciąż pozostawia wiele do życzenia. Co prawda istnieje opracowany przez profesjonalistów bardzo nowoczesny dokument o  nazwie Narodowy Program Ochrony Zdrowia Psychicznego, ale jak dotąd dokument ten pozostaje tylko i wyłącznie na papierze.
Niestety, osoby chorujące psychicznie wciąż są traktowane jako pacjenci gorszej kategorii. Co jakiś czas do wiadomości opinii publicznej przedostają się informacje o złym traktowaniu chorych psychicznie czy skandalicznych warunkach panujących w niektórych szpitalach  i oddziałach psychiatrycznych.
Na jaką pomoc możemy zatem liczyć w Stowarzyszeniu?
Jesteśmy młodym Stowarzyszeniem i można powiedzieć, że dopiero raczkujemy. Od 2013 roku prowadzimy punkt wsparcia dla osób. i rodzin dotkniętych doświadczeniem kryzysu zdrowia psychicznego. Dzięki przychylności obecnych władz miasta Tarnobrzega możemy prowadzić wielokierunkowe działania. Oferujemy wsparcie psychologa, psychiatry, pielęgniarki psychiatrycznej, terapeuty, czy pracownika socjalnego. Warto zaznaczyć, że świadczymy wsparcie terapeutyczne również w domy pacjenta. Druga gałąź naszej działalności skierowana jest w stronę dzieci z zaburzeniami ze spektrum autyzmu. W maju bieżącego roku uruchomiliśmy zajęcia plastyczne dla tych dzieci. Z zadowoleniem i radością muszę stwierdzić, że cieszą się one ogromnym powodzeniem.  
Trzecia gałąź naszej działalności skierowana jest w stronę  rodziców i opiekunów dzieci  z autyzmem i pokrewnymi zaburzeniami rozwojowymi. We wrześniu uruchamiamy grupę wsparcia dla tych osób. Pod opieką psychologa rodzice i opiekunowie będą mogli podzielić się tym, co dla nich ważne i wspierać się wzajemnie.
Co możemy, co powinniśmy zrobić, by jakoś zapobiec zaburzeniom psychicznym?
Aby odpowiedzieć na to pytanie musimy zdać sobie sprawę że istnieje coś takiego jak profilaktyka zdrowia psychicznego. Powinniśmy uczyć dzieci i młodzież sposobów konstruktywnego radzenia sobie ze stresem, rozpoznawania, rozumienia i kontrolowania własnych emocji, stawiania sobie celów i zadań na miarę własnych możliwości, pozytywnej samooceny, dystansu do siebie, optymizmu, otwartości wobec innych, zauważania i doceniania  drobnych radości,  
A co jest przyjemnością dla Pani?
Bardzo lubię czytać książki (szczególnie delektuję się klasyczną literaturą rosyjską), lubię badać tajemnice ludzkiej, a w tym przypadku tzw. „słowiańskiej duszy’. Często zastanawiam się, jak to jest możliwe, że człowiek jest z jednaj strony zdolny do wielkich i wspaniałych rzeczy a z drugiej strony do największych podłości i okrucieństw.
Jak Pani spędza wolny czas?
Poza czytaniem książek lubię słuchać dobrej muzyki, chodzić po górach czy po prostu pobyć z mężem i 15-letnim synem.
Czym kieruje się Pani w życiu? Jakieś motto?
Nie mam jakiegoś jednego motta.. W moim życiu wartością jest każdy człowiek, którego spotykam na swojej drodze. Próbuję zawsze zrozumieć motywy jego postępowania, każda osoba jest wartością samą w sobie, bez względu na swój status społeczny, wykształcenie,  majątek, światopogląd czy poglądy polityczne.
Czego by Pani nigdy nie zrobiła?
Myślę, że tak naprawdę nikt nie zna siebie do końca. Również i ja nie wiem, jak zachowałabym się w jakiejś bardzo skrajnej, traumatycznej sytuacji.
Co zatem sprawia Pani największą radość?
Bez wątpienia uśmiech, uśmiech dziecka. Nie ma piękniejszego widoku na świecie.
Z czego jest Pani najbardziej dumna?
 Myślę, że z tego, iż żyję tak jak chcę żyć. Mam szczęśliwą rodzinę, pracę stowarzyszenie,  spełniam swoje marzenia.
No właśnie, jakie ma Pani plany i marzenia?
Plany na najbliższą przyszłość? Chcę wyjechać na wakacje i odpocząć. Czasem czuję się już trochę zmęczona. A marzenia?  No cóż – aby dalej było jak do tej pory.
A zatem życzę, by było przynajmniej tak dobrze jak jest a nawet lepiej.
Dziękuję za rozmowę.

4 komentarze:

  1. Pieknie,że działa takie Stowarzyszenie niosące pomoc ludziom chorym w różnym wieku.Życzę sukcesów oraz spełnienia wszystkich planów i zamierzeń .

    OdpowiedzUsuń
  2. Jednak są ludzie którym zależy na innych
    Warto wiedzieć że takie stowarzyszenie działa...
    Piękny wywiad

    OdpowiedzUsuń
  3. Pani Agnieszko, życzę każdemu tego ciepła i spokoju, który ma Pani w sobie. Dobrze, że są wśród nas takie osoby, które potrafią w harmonii z innymi realizować swoje pasje, zamiłowania. Powodzenia w dalszych działaniach.

    OdpowiedzUsuń
  4. Cieszy mnie niezmiernie, że spełniasz się i odnosisz w swych działaniach sukcesy.Powodzenia, działaj dalej.
    m.

    OdpowiedzUsuń