niedziela, 20 września 2015

Geografka z pasją – Bożena Galiniak


Nauczyciel geografii w ZSO w Grębowie z 25-letnim stażem, któremu ciągle chce się coś robić, odznaczona Medalem Komisji Edukacji Narodowej i Nagrodą Kuratora, zdobywca tytułu „Nauczyciel z klasą”, egzaminator i weryfikator maturalny, ekspert do spraw awansu zawodowego – Bożena Galiniak.
Pani Bożeno – na początek proszę nam powiedzieć, co zdecydowało, że została Pani nauczycielem i dlaczego właśnie geografem?
No cóż, pochodzę z rodziny nauczycielskiej i wybór tego zawodu był dla mnie naturalny. Nawet za męża wybrałam nauczyciela (śmiech). Dlaczego geografia? Po prostu zawsze interesowały mnie inne kraje.
Wybór trafiony. Z tego co wiem, jest Pani świetnym geografem, o czym świadczy chociażby liczba maturzystów chętnych do zdawania geografii na egzaminie dojrzałości a przede wszystkim wyniki, jakie ci uczniowie uzyskują.
Tak, rzeczywiście co roku sporo moich uczniów decyduje się na zdawanie matury z geografii, z czego się oczywiście bardzo cieszę. Ich wyniki są zawsze powyżej średniej krajowej.
Czym Pani zajmuje się w szkole – oczywiście oprócz nauczania geografii?
Przygotowuję uczniów do licznych konkursów (np. konkurs geograficzny organizowany przez Kuratorium Oświaty w Rzeszowie, Turniej geograficzny Romer, Igrzyska Wiedzy), szefuję Zespołowi Przyrodniczemu, należę do Zespołu Wychowawczego, współpracuję
z Centrum Edukacji Obywatelskiej realizując wiele ich projektów. Chętnie włączam się
w różne akcje charytatywne, np. od kilku lat prowadzę zbiórkę nakrętek. Akcja rozwinęła się świetnie. W tym roku zbieramy zakrętki dla Kubusia Korygi - mieszkańca gminy Grębów. Chłopczyk jest piątym dzieckiem, któremu chcemy w ten sposób pomóc.  Ponadto organizuję ogniska, wycieczki, „zielone szkoły” i inne wyjazdy np. na Małopolską Noc Naukowców.
Od kilku lat zajmuję się rekrutacją posłów do Sejmu Dzieci i Młodzieży. Cieszy mnie, gdy wykonają wszystkie zadania rekrutacyjne i uzyskują wysokie miejsca w rankingu.
Sporo tego! Co Pani sprawia w pracy największą radość?
Bez wątpienia sukcesy, jakie odnoszą moi uczniowie i wcale nie chodzi tu tylko o laureatów konkursów. Ogromną radość sprawiają mi także słabsi uczniowie, którzy wezmą się do pracy i poprawią swoje oceny.
A prywatnie, z czego jest Pani dumna?
Najbardziej to z mojej rodziny - z tego, że realizuje swoje marzenia i rozwija się zgodnie ze swoimi talentami. 
Pani hobby to ..
Haft krzyżykowy. Jest to zajęcie, które wycisza, uczy koncentracji i cierpliwości. Haftowanie to moja pasja, której chętnie się oddaję a także dzielę – np. w ubiegłym roku w Gminnym Centrum Kultury w Grębowie prowadziłam warsztaty dla seniorów. Jest to również pożyteczne hobby – efekt końcowy cieszy oko, wynagradza wielogodzinne skupienie. Poza tym takim obrazem można przyozdobić ścianę lub podarować go komuś w prezencie.
Ile czasu zajmuje Pani wyhaftowanie obrazu?
To zależy między innymi od tego, czy haftuję jednym kolorem czy wieloma. Oczywiście zależy również od wielkości obrazka.
Żeby wyhaftować taki obrazek trzeba chyba mieć talent artystyczny?
Tak, cała moja rodzina ma zacięcie artystyczne, które i ja odziedziczyłam – moje lalki zawsze miały najładniejsze kreacje w całej okolicy (śmiech).
Pani największy sukces to …
Trudno odpowiedzieć na to pytanie; sukcesy często są niewymierne. Jeżeli jednak muszę coś wymienić, to krótko mówiąc – moje dzieci.
Książka czy film?
Zdecydowanie książka. Lubię czytać książki podróżnicze, opowiadające o innych kulturach, reportaże z miejsc, gdzie toczą się konflikty. Lubię również czytać książki o tematyce społecznej. Chętnie sięgam też po kryminały. Ostatnio ogromne wrażenie zrobiła na mnie książka „Pożegnaj się” Lisy Gardner.
Wiemy już, że lubi Pani haftować, czytać książki – czy coś jeszcze?
Tak – jak na geografa przystało – uwielbiam podróże. Dobrze czuję się w klimacie śródziemnomorskim; podoba mi się zwłaszcza rejon Morza Śródziemnego. Szczególnie miło wspominam wyjazd do Albanii. Ten kraj i jego mieszkańcy zrobili na mnie niesamowite wrażenia. Uwielbiam tamtejszą kuchnię a zwłaszcza owoce morza! Chciałabym kiedyś pojechać tam raz jeszcze.
Lubię też spacery po lesie – leśne zapachy, odgłosy ptaków.  
Pani dewiza życiowa to ..
„Żyj tak, aby Tobie było dobrze i wszystkim wokół Ciebie”.
Plany na przyszłość?
Bardzo lubię zwierzęta – przygarnęłam już kotka i dwa bezdomne psy ze schroniska. Zawsze w moim domu były zwierzęta. Myślę, że w przyszłości, kiedy będę miała trochę więcej wolnego czasu, zajmę się zwierzętami, zwłaszcza tymi, których nikt nie chce.
Czy coś jeszcze chciałaby Pani dodać?
Chyba tylko to, że nigdy się sama ze sobą nie nudzę (śmiech).
Życzę zatem, by tak zostało. Życzę również spełnienia marzeń i wielu sukcesów. Dziękuję za rozmowę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz