środa, 9 września 2015

O dietach wie prawie wszystko - Patrycja Borycka

Pomaga zrzucić zbędne kilogramy, uczy prawidłowego żywienia, w pracy najbardziej nakręca ją poczucie, że ktoś się lepiej czuje albo jest szczęśliwszy i osiągnął to z jej udziałem – Patrycja Borycka
Ostatnio obserwujemy lawinowy wzrost ludzi otyłych. Co jest najczęstszym tego powodem?
Faktycznie, liczba otyłych ludzi wzrasta w zatrważającym tempie. O ile problemy z wagą wynikają bezpośrednio z błędów żywieniowych, to pośrednie przyczyny tej przypadłości stają się już bardziej złożone. Osobiście uważam, że w dużej mierze jest to konsekwencja rozwoju cywilizacyjnego. Bardzo szybki styl życia, stres, problemy psychologiczne i emocjonalne, których czasem nie jesteśmy świadomi, sprawiają, że upatrujemy przyjemności w jedzeniu. Staje się ono sposobem na wszystko … pociesza, rozładowuje napięcie, wynagradza niepowodzenia lub niską samoocenę, jest sposobem na nudę. To wszystko pogłębia fakt, że ludziom wydaje się, iż nie mają czasu na edukację żywieniową i przygotowywanie zdrowych posiłków.
No właśnie – oprócz dorosłych – otyłość czy nadwaga dotyczy również dzieci a nawet niemowlęta …
Rzeczywiście. Jest to konsekwencja tego, że dorośli przekazują dzieciom od najmłodszych lat złe nawyki żywieniowe. Rodzice nie kontrolują też aktywności fizycznej swoich pociech, a długie godziny przez telewizorem czy komputerem przyczyniają się do obniżenia metabolizmu. Największy wpływ na żywienie dzieci mają rodzice, ale kropkę nad ‘i’ stawiają szkoły … W placówkach nie ma edukacji pod tym względem, a po drugie - szkoły dopuszczają do istnienie sklepików, których asortyment pozostawia wiele do życzenia.  Na szczęście to się zmienia.
Wyjaśnijmy – kiedy mówimy o nadwadze a kiedy już o otyłości?
Oba pojęcia odnoszą się do nadprogramowych kilogramów, ale nie można ich używać zamiennie. Podkreślają inną skalę problemu. Najpopularniejszym kryterium podziału jest wskaźnik BMI, czyli stosunek masy ciała do wzrostu. Wynik pomiędzy 25 a 30 to nadwaga, jeśli BMI jest wyższe mamy do czynienia z otyłością. Niekontrolowana nadwaga może prowadzić do otyłości, a ta jest już chorobą zagrażającą życiu.
Czego zatem nie powinno zabraknąć w naszym codziennym wyżywieniu a czego należałoby unikać?
W naszym codzienny życiu nie może zabraknąć regularności i rozsądku. Warto zadać sobie trud i dowiedzieć się więcej o prawidłowych nawykach żywieniowych. Nie chodzi o to, by odmawiać sobie wszystkiego, co lubimy, ale należy wyznaczyć żelazne granice. W ten sposób damy sobie też szansę na odkrycie nowych smaków. Moi klienci często są zdziwieni zdrową kuchnią, tym, że jest smaczna i przekłada się na lepsze samopoczucie a nie tylko sylwetkę. Czego unikać … Podejścia „żyję, żeby jeść” i stereotypów np. „jem tylko do 18” albo „jeśli nie czuję głodu to nie muszę jeść”
Co zrobić, gdy czujemy, że „jest nas trochę za dużo”?
W społeczeństwie krąży tyle nieprawdziwych informacji na temat żywienia, że ciężko zorientować się, co jest właściwe, a co nie. Sytuacja każdego jest inna, należy wziąć pod uwagę styl życia, aktywność fizyczną, stan zdrowia. Dlatego najlepiej udać się do dietetyka po poradę.
Czy sama dieta wystarczy, aby zachować szczupłą sylwetkę?
Prawidłowa dieta to absolutna podstawa, jakieś 70% sukcesu. Reszta, 30%, to aktywność fizyczna. Ruch jest ważny nie tylko dlatego, że modeluje sylwetkę i przyśpiesza spalanie tkanki tłuszczowej. Warunkuje on wpływ pożywienia na nasz organizm, usprawnia działanie układu pokarmowego, krążenia i poprawia samopoczucie, co korzystnie działa na motywację.
Co Pani sądzi o tzw.  „dietach – cud”? Czy zatem istnieje jakaś uniwersalna dieta?
Osobiście nie lubię kojarzenia słowa „dieta” z planem na 2-3 tygodnie… Nasza dieta to nasz sposób żywienia – zasady przyjęte na zawsze a nie na chwilę. Redukcja wagi wg kilku tygodniowego planu kończy się zazwyczaj efektem jo-jo, frustracją a czasem nawet problemami zdrowotnymi. Oczywiście ktoś kto ma nadwagę albo cierpi na otyłość musi przejść redukcję wagi, ale już w tym okresie powinien nauczyć się odpowiednio odżywiać. Pewne zasady muszą wejść nam w krew tak aby nigdy nie wrócić do starych błędnych przyzwyczajeń, a co za tym idzie problemów, które z tego wynikały.
Kiedy i dlaczego występuje tzw. „efekt jo-jo”?
Zbyt szybkie tempo utraty wagi, obniżenie przemiany materii przez głodówki lub diety niskokaloryczne, i właśnie diety „cud”, które kończą się powrotem do starych nawyków i objadania się. Powodem efektu jo-jo może być również zaniechanie ruchu.
Co Pani sądzi o ostatnich przymiarkach rządu dotyczących zmiany asortymentu w szkolnych sklepikach?
Szkoła powinna stanowić wzorzec pod każdym względem, również żywieniowym. Niestety co 4 dziecko w Polsce ma nadwagę lub otyłość. Szkolne sklepiki - jak dotąd - tylko przyczyniały się do takiego wyniku. Bardzo się cieszę, że to się zmieni. Sama nie mam dzieci, ale mam młodych klientów, z którymi rozmawiam i widzę, jak problemy z wagą odbijają się na ich psychice. Nowe rozporządzenie ułatwi edukacje żywieniową, mam nadzieję, że przyczyni się to do zredukowania problemu.
Wiem, że współpracuje Pani ze szkołami. Na czym polega ta współpraca?
Zgadza się. Jak każdy dietetyk Naturhouse prowadzę prelekcję w różnych placówkach. Forma takich spotkań przybiera różny kształt i zależy od predyspozycji słuchaczy J Czasem są to zabawy, innym razem wykłady albo dyskusja. Zawsze jednak przyświeca mi jeden cel: uświadomić dzieciom i młodzieży jak wiele zależy od nawyków żywieniowych. Mam na myśli nie tylko długość życia, ale również jego jakość. Nie ograniczam sie do podawania suchych faktów i cytowania statystyk. Staram się podawać gotowe rozwiązania przynajmniej niektórych problemów lub motywującej ciekawostki.
Pani największe osiągnięcie w zawodzie to ….
Nie mierzę sukcesów w kilogramach, to byłoby niesprawiedliwe! Prawdziwą satysfakcją jest uśmiech wywołany nawet najmniejszym efektem współpracy z klientami. W życiu wiele zależy od naszego samopoczucia i od tego, jak odbieramy samych siebie. Podczas trwania kuracji widzę jak zmienia się życie moich podopiecznych i to daje najwięcej radości. Oczywiście każda praca wiąże się z korzyściami finansowymi, ale szczerze mówiąc nic mnie w pracy tak nie nakręca jak poczucie, że ktoś się lepiej czuje albo jest szczęśliwszy i osiągnął to z moim udziałem.
Chciałabym teraz porozmawiać przez chwilę o Pani życiu prywatnym. Czym – oprócz diet – zajmuje się Pani na co dzień? Jakieś hobby?
Moja praca to też moja pasja więc dużo czasu spędzam na czytaniu i szukaniu aktualnych informacji w dziedzinie żywienia. Poza tym uwielbiam aktywność fizyczna i na to też staram się zawsze wygospodarować trochę czasu. Zdarza mi się malować, lubię towarzystwo swoich przyjaciół, czytam książki, słucham muzyki, kocham przyrodę…  W moim prywatnym życiu ogromną rolę odgrywa też religia. Regularnie zgłębiam nauki biblijne i nie ukrywam, że mają one ogromny wpływ na mój charakter i cele życiowe.. 
Pani motto życiowe to …
Zawsze miałam problem ze „słomianym zapałem”. Uczę się wiec nie rezygnować. Bez względu na to, co chcę osiągnąć powtarzam sobie „nie poddawaj się a w końcu się uda”.
Książka czy film? A może jakiś inny sposób spędzania wolnego czasu?
Książka  - tak! Muzyka – tak! Gry – tak! Wszystko zależy od nastroju.
Marzenia? Plany na najbliższą przyszłość?
Hmmm … planów mam dużo, gorzej z czasem. W najbliższej przyszłości chciałabym założyć rodzinę, nauczyć się gry w tenisa albo jazdy konnej. Gdyby pozwolił mi na to czas doszlifowałabym umiejętności malarskie … moim wielkim marzeniem są też egzotyczne podróże!
Życzę zatem, by te marzenia powoli, ale konsekwentnie realizowały się. Dziękuję za rozmowę.

1 komentarz:

  1. Realizacji wszystkich planów i dużo czasu,piękny wywiad

    OdpowiedzUsuń