wtorek, 15 września 2015

"Tortowa czarodziejka" - Małgorzata Zasuwa

Sama o sobie mówi: Małgorzata „zasuwa” w kuchni. Ma do siebie ogromny dystans. Piecze wspaniałe torty, które potrafi godzinami dekorować – Małgorzata Zasuwa.
Na początek proszę nam powiedzieć kilka słów o sobie 
Na co dzień jestem przede wszystkim szczęśliwą żoną i mamą dwóch cudownych synów – siedmioletniego Mateusza i niespełna czteromiesięcznego Kubusia :-). Z zawodu jestem kadrową, ale obecnie przebywam na urlopie macierzyńskim. Co mogę więcej powiedzieć o sobie? Każdy kto mnie zna wie, że jestem osobą zawsze pełną optymizmu, uwielbiam się śmiać i… jeść! ;-) 
Skąd zatem wzięła się pasja pieczenia? 
Tak naprawdę zaczęło się od tego, że chciałam zrobić wyjątkowy tort dla mojego starszego syna na urodziny i spróbowałam swoich sił z masą cukrową. Łatwo nie było, bo jak to się mówi - nie od razu Rzym zbudowano. Na początku nie miałam nawet pojęcia, że są różne receptury na zrobienie samej masy cukrowej, czy że są różne barwniki spożywcze, ale z czasem udało mi się znaleźć ten idealny przepis, z którego teraz zawsze korzystam i mogę tworzyć dosłownie wszystko. Początkowo robiłam torty tylko dla dziecka lub męża na specjalną okazję, potem poprosiła mnie siostra, koleżanka i teraz już chyba wszyscy znajomi wiedzą, że robię torty. Myślę, że każdy z nas ma jakiś talent, ale nie każdy z nas od razu go odkrył. Tak samo chyba jest ze mną. Ta pasja gdzieś była ukryta od dawna – teraz myślę, że nie przez przypadek ukończyłam Technikum Żywienia. Co prawda potem poszłam w innym kierunku, ale zamiłowanie do eksperymentowania w kuchni zostało.
Woli Pani gotować czy piec?
W ogóle lubię eksperymentować w kuchni, jednak zdecydowanie wolę piec, a moją specjalnością stały się torty i ich dekorowanie. Śmieję się, że to jest już taki mój słodki nałóg.
Dekoracje są rzeczywiście przepiękne i „szyte na miarę”, to znaczy każdy tort udekorowany jest ulubionym motywem solenizanta. Skąd Pani czerpie pomysły?
Dziękuję za miłe słowa. Zgadza się, każdy, kto prosi mnie o zrobienie tortu podaje mi motyw przewodni. Reszta to już moja „wesoła twórczość”. Jak już wiem, co ma znajdować się na torcie od razu w myślach tworzę jego projekt, często pomysł przelewam również na papier, żeby zobaczyć, czy faktycznie faktycznie tworzy on spójną całość, a potem zabieram się do pracy. Niejednokrotnie muszę się jednak ratować Internetem, bo obecnie jest tyle postaci z bajek, że nie zawsze wiem, jak one wyglądają.
Czy cała dekoracja jest autorska czy też korzysta Pani z gotowych rzeczy?
Od początku do końca jest to moje rękodzieło.
Z czego zatem zrobione są poszczególne elementy?
Cała dekoracja robiona jest z masy cukrowej, którą jak już wcześniej wspomniałam, również robię samodzielnie. A zatem wszystko jest jadalne, co szczególnie dzieciom sprawia wiele radości.
Ile czasu zajmuje Pani zrobienie takiej dekoracji?
Wszystko zależy od motywu – średnio od 4 do 6 godzin. Jestem perfekcjonistką i potrafię godzinami dopracowywać każdy szczegół. Kiedy uznam, ze coś jest nie tak, po prostu robię to od nowa. Niejednokrotnie bywa tak, że kładę się spać dopiero wtedy, kiedy inni już wstają, albo w ogóle się nie kładę. To jest takie moje nocne pieczenie.
Pani największe wyzwanie to …
Bez wątpienia tort na 25 – lecie „Hetmana”, w kształcie budynku szkoły. Jego wykonanie zajęło mi trzy dni i w zasadzie trzy noce. Tort musiałam zrobić w trzech częściach, bo inaczej nie zmieściłby mi się do lodówki. Najbardziej pracochłonne oczywiście były szczegóły, które odwzorowywałam ze zdjęć, np. obramowanie okien.
Samo ciasto i masa to przecież nic trudnego, chociaż zawsze trzeba się postarać, żeby oprócz pięknego wyglądu tort był przede wszystkim smaczny. Było to dla mnie ogromne wyzwanie również dlatego, że akurat w tym czasie po raz drugi zostałam mamą – mój młodszy synek miał wtedy 3 tygodnie. Ale dałam radę!
A czy jest ktoś, kto zapadł Pani najbardziej w pamięci?
Niedawno jedna z moich znajomych poprosiła mnie o zrobienie tortu na chrzciny swojego synka. Nie miała jakichś szczególnych wymagań, po prostu miał to być tort na chrzest chłopca. Gdy zobaczyła dekorację zaniemówiła, a w jej oczach pojawiły się łzy wzruszenia. Było to dla mnie najpiękniejsze podziękowanie. Pamiętam, że nazwała mnie wtedy prawdziwą „tortową czarodziejką”. Było mi naprawdę bardzo miło.
Żeby zrobić takie piękne dekoracje trzeba mieć chyba jakieś zdolności manualne/artystyczne?
Zdecydowanie tak. Umiejętności artystyczne przejawiałam już w czasach szkolnych. Z plastyki i zajęć technicznych zawsze miałam szóstki. Myślę, że ten talent odziedziczył również mój starszy syn, który już teraz – według mnie – pięknie rysuje i tworzy fantastyczne figurki z plasteliny. Być może kiedyś będzie mi pomagał przy dekorowaniu tortów?
A co Pani robi w wolnych chwilach?
Bardzo lubię sport, dlatego staram się być aktywna – lubię biegać, jeździć na rowerze albo pływać. W zeszłym roku po raz pierwszy pobiegłam w ćwierćmaratonie wokół Jeziora Tarnobrzeskiego – bieg ukończyłam i to nie na ostatnim miejscu, co także uważam za swój mały sukces.  Poza tym lubię spędzać czas ze swoją rodziną, przeczytać dobrą książkę, obejrzeć ciekawy film czy posłuchać muzyki. Zawsze staram się też znaleźć wolną chwilę na spotkanie z przyjaciółmi.
Jakie jest Pani motto życiowe?
Kiedy kończyłam studia mój mąż podarował mi breloczek z cytatem Jana Pawła II „Wymagajcie od siebie, choćby inni od was nie wymagali”. I właśnie te słowa są moim mottem.
Z czego jest Pani najbardziej dumna?
Bez wątpienia z mojej rodziny – męża i synów.
A czego by Pani nigdy nie zrobiła?
Nie wiem, trudno powiedzieć. Życie jest nieobliczalne – nigdy nie wiadomo, jakie zadania postawi przed nami.
Pani marzenia, plany na przyszłość?
Kupić porządny robot kuchenny. A tak na poważnie, zawsze marzyłam o tym, by pojechać do Paryża i odwiedzić Rzym. Mąż obiecał mi, że kiedyś mnie tam zabierze, więc cierpliwie czekam ;-)
Życzę zatem, by mąż spełnił swoją obietnicę. Życzę również realizacji planów i spełnienia marzeń. Dziękuję za rozmowę.

2 komentarze:

  1. Nie tylko talent ale mistrz w wykonywaniu tortów.Trzeba mieć wiele cierpliwości żeby zrobić takie cudo.Nie tylko piękne ale i pyszne.Życzę wielu pomysłów oraz realizacji marzeń.

    OdpowiedzUsuń
  2. Tort z okazji 25 lecia "Hetmana" przepiękny , życzę sukcesów

    OdpowiedzUsuń