piątek, 9 października 2015

Pasjonatka kajakarstwa – Małgorzata Kwasek


Pasjonatka kajakarstwa - Prezes Tarnobrzeskiego Klubu Kajakowego "Jezioro Tarnobrzeg", mężatka, matka dwójki dorosłych już dzieci; kobieta, która potrafi niemal cały swój roczny urlop przeznaczyć na organizację wypoczynku dla dzieci (oczywiście w formie wolontariatu) – Małgorzata Kwasek
Pani Małgorzato – gdyby miała się Pani przedstawić, co by Pani powiedziała?
Nazywam się Małgorzata Kwasek. Jestem mamą 21-letniego syna Macieja i 20-letniej córki Klaudii. Pracuję w MOZE jako samodzielny referent, jestem studentką na II roku- kierunku finanse i rachunkowość. Obecnie pełnie funkcję  prezesa Tarnobrzeskiego Klubu Kajakowego "Jezioro Tarnobrzeg",
Zacznijmy może od Pani pracy zawodowe. Co kryje się pod skrótem MOZE?
MOZE jest jednostką budżetową Miasta Tarnobrzega, utworzoną do obsługi finansowo – księgowej przedszkoli, szkół i placówek oświatowych funkcjonujących na obszarze Tarnobrzega, dla których organem prowadzącym jest Miasto Tarnobrzeg.
Skąd wzięło się zainteresowanie kajakarstwem?
Kiedy byłam dzieckiem w wieku szkolnym kajakarstwo było jedynym z niewielu dyscyplin sportowych w naszym mieście. Wisła była niedaleko. Czekały na nas obozy, zawody sportowe i inne atrakcje. Czego można chcieć więcej?
Skąd się wziął pomysł utworzenia Klubu?
Klub kajakowy w zasadzie nie jest nowością w Tarnobrzegu. Jesteśmy bowiem spadkobiercami sekcji kajakarskiej Siarki Tarnobrzeg i klubu Wodnika. Reaktywowaliśmy się po blisko 20 latach!
Kto może należeć do sekcji kajakowej?
Dzieci i młodzież w wieku od 9 lat wzwyż. Zajęcia prowadzone są bezpłatnie.
Skoro dzieci mogą uczęszczać na zajęcia bezpłatnie, to na usta aż ciśnie się pytanie : skąd Klub ma na to pieniądze?
No cóż. Trzeba się trochę nagimnastykować. Składamy np. różne oferty do Urzędu Miasta, szukamy prywatnych sponsorów. My - jako kadra – pracujemy wolontarystycznie.
Kiedy można zapisywać się do Klubu?
Zgłaszać się można o każdej porze roku, choć niewątpliwie najwięcej kandydatów pojawia się w wakacyjne miesiące. Jest to zrozumiałe – piękna pogoda, słońce, ciepła woda i chęć przeżycia przygody działa jak magnes. Potem okazuje się, że zostają najwytrwalsi. U wielu kryzys pojawia się wówczas, gdy kończy się sezon i nasze zajęcia przenosimy na basen i siłownię.
A kiedy najlepiej zacząć uczyć się kajakarstwa?
Mamy dzieci od 2006 rocznika, górna granica to 18 lat. Starsi też oczywiście mogą przyjść i spróbować swoich sił, chociaż raczej mistrzami już nie zostaną. Im młodsze dziecko, tym większa szansa, że potraktuje to jak piękną przygodę i łatwiej się wciągnie. Trzeba też powiedzieć, że w kajakarstwie – jak zresztą w każdej dyscyplinie -  liczy się kondycja fizyczna a ponadto dobra koordynacja ruchowa.
Z kondycja fizyczną  u dzieci chyba nie jest najlepiej? Z czego to wynika?
 Dzieci nie chcą ćwiczyć , wolą spędzać czas przy komputerze i tv.
Dlaczego zatem akurat tu ćwiczą chętnie?
Na pewno przyciąga ich woda i fajna zabawa – przynajmniej na początku.
Czy, aby zapisać się do Klubu trzeba umieć pływać?
Niekoniecznie, nie wymagamy tej umiejętności. Dziecko może nauczyć się pływać w trakcie naszych zajęć na basenie.
Co zatem oferujecie dzieciom?
Oprócz normalnych, regularnych zajęć na siłowni, basenie, sali gimnastycznej czy na przystani oferujemy dzieciom (na wakacjach) tzw. półkolonie – oczywiście też bezpłatne. Ułatwia nam to miasto, które współfinansuje nasze działania w ramach akcji „Lato w mieście”. W tym roku odbyły się 2 turnusy, które cieszyły się dużą popularnością. Wzięło w nich udział około 120 dzieci. Codziennie przez cztery godziny zapewnialiśmy im opiekę, różnorodne zajęcia, a nawet wyżywienie.
Czy kajakarstwo jako dyscyplina sportowa zmienia się?
Naturalnie, dziś kajaki zmierzają do tzw. krótkich dystansów – najczęściej 200 metrów Tu nie liczy się tylko talent i wytrzymałość. Musi być też szybkość.
Czy prowadzicie Państwo również wypożyczalnię kajaków?
 Nie, my nie mamy turystycznych kajaków, nie prowadzimy też żadnej działalności zarobkowej.  Trzeba tu wyraźnie powiedzieć, że nasze kajaki bardzo różnią się od turystycznych przede wszystkim budową i materiałem z którego są wykonane. Są lżejsze, węższe i szybsze .Dużo trudniej utrzymać w nich równowagę.
Największy sportowy sukces Klubu to ….
Niewątpliwie wielkim naszym sukcesem jest zajecie 1 miejsca w Turnieju o Puchar Marszałka Podkarpacia., który rozegrany został 3 października b.r. Wygraliśmy wówczas z takimi potęgami jak Szczecin, Lublin czy Rzeszów. 
W ciągu 3 lat istnienia Klubu wzięliśmy też udział w Mistrzostwach Polski młodzików w Poznaniu i juniorów w Bydgoszczy, w których zdobyliśmy pierwsze punkty.
Największy Pani sukces prywatny to …
W 2014 roku wybrano mnie na prezesa Klubu Kajakowego. Było, a właściwie jest, to dla mnie ogromnym wyróżnieniem. Staram się dobrze wypełniać swoje obowiązki i myślę, że mi się to udaje. Klub się rozrasta, przybywa nam wciąż nowych członków, a zawodnicy zdobywają medale .
Pani motto życiowe to …
„Piękno kobiety nie przejawia się w ubraniach, które nosi, w jej figurze lub sposobie, w jaki układa włosy. Piękno kobiety musi być widoczne w oczach, ponieważ są one drzwiami do jej  serca”.  
Czego by Pani nigdy nie zrobiła?
Nie ma chyba takiej rzeczy, której nie byłabym gotowa się podjąć – oczywiście mówimy tu o rzeczach etycznych.. Jestem otwarta na nowe doświadczenia.
Książka czy film?
Zdecydowanie książka – najlepiej dobry kryminał.
Co Pani robi w wolnym czasie?
Każdą chwilę poświęcam kajakom, a więc nie mam wiele wolnego czasu. Nawet urlop, który wzięłam w tym roku, wykorzystałam na organizowanie wspomnianych już półkolonii. Niektórzy pytali, czy mi nie szkoda. Odpowiadałam wtedy, że to moja pasja i robię to, co lubię i co daje mi satysfakcję.
Plany na przyszłość? Marzenia?
Chciałabym rozbudować przystań i jej zaplecze. Marzy mi się tor regatowy, na którym organizowane  byłyby  zawody, a  nasi zawodnicy zdobywaliby najwyższe trofea.  Mamy piękne Jezioro Tarnobrzeskie i świetne warunki ku temu, by nasze miasto dla  miłośników kajakarstwa  stało się ważnym punktem – nie tylko na mapie.
Prywatnie chciałabym ukończyć studia i nadal sprawdzać się jako Prezes Klubu.
Życzę zatem, by te plany i marzenia konsekwentnie się realizowały. Dziękuję za rozmowę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz