sobota, 24 października 2015

Początkująca bizneswoman – Anna Bera

Bardzo skromna, młoda kobieta. Zanim założyła własną działalność pracowała jako niania, sprzedawca w sklepie, projektantka, co nie przeszkodziła jej w nauce – ukończyła Technikum Odzieżowe a następnie studia pedagogiczne na Uniwersytecie Jana Kochanowskiego w Kielcach – Anna Bera
Pani Aniu – proszę powiedzieć kilka słów o sobie.
Nazywam się Anna Bera. Mieszkam i pracuję w Tarnobrzegu. Prowadzę własną firmę o nazwie Nokaut.
Czym zajmuje się  prowadzona przez Panią firma?
Produkujemy od podstaw tekstylia takie jak odzież robocza, zawodowa, ochronna, torby reklamowe, komplety pościeli czy nawet odzież modową. A wszystko z wszytymi metkami i z wybranym przez klienta nadrukiem. 
Nasza szwalnia jest uzupełnieniem oferty, dzięki czemu możemy stworzyć od podstaw produkt a później przyozdobić go dodatkowo w haft, nadruki oraz metki. Posiadamy wykwalifikowany personel oraz nowoczesny park przemysłowy, co gwarantuje  wykonanie zamówienia z niespotykaną jakością. Oferujemy szeroki wybór tkanin bawełnianych, poliestrowych, ochronnych, pościelowych, reklamowych które idealnie nadają się do produkcji w przystępnych cenach.
Wiem, że wcześniej pracowała Pani jako niania, sprzedawca w sklepie … Skąd zatem pomysł, by założyć własną formę?
Zainspirował mnie mój chłopak. Powiedział, że wiele potrafię, że wierzy we mnie, że warto spróbować.
I udało się!
Nie za pierwszym razem! Mówią, ze do trzech razy sztuka i tak właśnie było w moim przypadku. Dwa razy bezskutecznie ubiegałam się o dofinansowanie z Unii – udało się dopiero za trzecim podejściem. I tak w czerwcu 2014 roku zostałam szefową swojej firmy Nokaut.
Co – według Pani – jest trudne w prowadzeniu własnej działalności?
Czasem pojawiają się jakieś kłopoty, problemy, z którymi trzeba sobie radzić samemu – nie można pójść do kierownika czy innego pracownika z prośbą o pomoc. Na szczęście uważam, że problemy są po to, by je rozwiązywać.Wyznaję zasadę, że zawsze jest jakieś rozwiązanie, trzeba tylko dobrze pomyśleć!
Z czego jest zatem Pani dumna?
Kiedy biorę do ręki gotową torebkę, poduszkę czy kubek a więc rzeczy, które zaprojektowałam i wykonałam rozpiera mnie prawdziwa duma. Jeśli do tego dołoży się akceptacja i pochwała od klienta, który zadowolony wraca do nas z kolejnym zamówieniem jestem naprawdę szczęśliwa.
Co jeszcze - oprócz pracy – sprawia Pani dużą radość?
Zajęcia na siłowni i basenie. Prowadzę dość aktywny tryb życia. Kiedy zmęczę się fizycznie wzrasta adrenalina i czuję, ze jestem gotowa do podjęcia nowych wyzwań.
Książka czy film?
Nie mogę jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Bardzo lubię oglądać filmy przyrodnicze czy fantastyczne, ale np. horror już wolę przeczytać!
Pani motto życiowe to ….
Dzisiaj jesteś lepszy niż wczoraj, jutro będziesz lepszy niż dzisiaj.
Czego by Pani nigdy nie zrobiła?
Na pewno nie skoczyłabym na bungee! Mam straszny lęk wysokości!
Plany na przyszłość? Marzenia?
Chciałabym nadal rozwijać swoją firmę, poszerzyć jej asortyment.
A prywatnie?
Niedługo wybieram się ze swoim chłopakiem na urlop. Marzę, by w końcu mi się oświadczył!
Życzę zatem, by rzeczywiście tak się stało. Dziękuję za rozmowę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz