poniedziałek, 9 listopada 2015

Miłośniczka tańca, gór, koni, haftu krzyżykowego i … - Joanna Sałek

Nauczyciel - wychowawca w Domu Dziecka: w wolnych chwilach tańczy, jeździ konno, wyszywa, członkini OSP i LOP-u   Joanna Sałek
Pani Joanno – proszę powiedzieć  kilka słów o sobie.
Już od 9 lat pracuję w Domu Dziecka w Tarnobrzegu. To jest moja pierwsza praca zawodowa i chciałabym, żeby była ostatnia.
Co sprawiło, ze wybrała Pani taki zawód?
Praktycznie od zawsze – odkąd tylko poszłam do szkoły – chciałam być nauczycielką w klasach I – III. Ponadto zawsze otaczały mnie dzieci, z którymi miałam i mam dobry kontakt.
Jak to się zatem stało, że jest pani wychowawczynią w Domu Dziecka?
Wiadomo, ze teraz trudno o pracę nauczyciela, szczególnie w klasach I – III a zatem, kiedy dostałam propozycję stażu w Domu Dziecka trochę się wahałam. Nie wiedziałam, czy podołam obowiązkom. Trochę się też bałam – w końcu to miała być moja pierwsza praca.
Co należy do Pani obowiązków?
Jestem nauczycielem wychowawcą, pod moją opieką 3 dziewczynki. Zajmuję się tym wszystkim, czym zajmują się rodzice – pomagam w lekcjach, chodzę na wywiadówki, do lekarza, dbam o ich ubiór, pomagam w przygotowywaniu posiłków.
Ilu wychowanków obecnie przebywa w tarnobrzeskim Domu Dziecka?
Obecnie jest to 14 dzieci w wieku od 10 do 18 lat.
Co najczęściej jest przyczyną pobytu dzieci w Domach Dziecka?
Są to tak zwane sieroty społeczne, które pochodzą z rodzin niewydolnych wychowawczo, zaniedbane środowiskowo, najczęściej z problemem alkoholowym.
No właśnie – ostatnio coraz głośniej o Płodowym Zespole Alkoholowym (FAS) – na czym to polega?
 Nazwą tą określa się  zespół chorobowy, który jest skutkiem działania alkoholu na płód w okresie prenatalnym. Charakteryzuje się spowolnionym rozwojem fizycznym przed i po urodzeniu a przede wszystkim uszkodzeniem ośrodkowego układu nerwowego, np. zaburzeniami motoryki, problemami z utrzymaniem równowagi czy koordynacji wzrokowo-słuchowej.
Ciągle jednak za mało tej wiedzy w środowisku np. nauczycielskim a nawet lekarskim.
Niestety tak. Zdarza się, że nauczyciele, którzy mają problem z naszymi wychowankami zrzucają to wszystko na karb domu Dziecka a tymczasem tak nie jest.
Sama jestem nauczycielem i wiem, ze – niestety – nie jesteśmy odpowiednio przygotowani do pracy z takimi dziećmi a szkoda, bo mamy coraz więcej uczniów z takim schorzeniami jak ADHD,  Zespół Aspergera, autyzm czy inne.
Zgadza się, dlatego powinno być organizowanych np. więcej szkoleń w tym kierunku. Uważam, że powinna być też ścisła współpraca między nauczycielami a wychowawcami z Domu Dziecka, aby lepiej poznać problemy naszych podopiecznych. Wtedy nasza wspólna praca powinna przynieść zamierzone efekty wychowawcze.
Co zatem  jest najtrudniejsze w Pani pracy?
Na pewno jest to praca bardzo obciążająca emocjonalnie. Nasi wychowankowie to dzieci, które już wiele przeszły, zostały nie raz skrzywdzone przez los, przez co stały się nieufne i zamknięte. Czasem naprawdę trudno do nich dotrzeć. Dzieci nie chcą mówić o swoich problemach.
Co zatem sprawia największą radość?
Może to zabrzmi jak banał, ale … uśmiech dziecka. Jeśli dziecko zagubione, zamknięte w końcu zaczyna się uśmiechać, to jest to dla mnie największa radość i nagroda.
Słyszałam, że jest Pani organizatorką wielu różnych akcji na terenie placówki…
Tak, ja w ogóle jestem typem społecznika (śmiech).
Rzeczywiście, byłam współorganizatorką kilka przedsięwzięć, np. w ubiegłym roku udało nam się wydać kalendarz, do którego dzieci samodzielnie zrobiły fotografie. Wcześniej brały udział w bezpłatnych warsztatach fotograficznych.
Kolejną akcję zorganizowaliśmy dla chorego Kacperka, dla którego biegaliśmy.i zbieraliśmy nakrętki. Dzieci cieszyły się, że tym razem to one mogą komuś pomóc.
Wzięliśmy również udział w konkursie Domy Pozytywnej Energii, w którym udało nam się wygrać 50 tys. zł.  Pieniążki te – oczywiście w całości – przeznaczymy na potrzeby Domu Dziecka. Planujemy m.in. zakupić służbowy samochód, gdyż ten, co był do tej pory zepsuł się już całkowicie i obecnie korzystamy z prywatnych samochodów.
Braliśmy też udział w akcji Młody Ekolog, w ramach której zapraszaliśmy miłośników przyrody oraz organizowaliśmy wycieczki, wykonaliśmy też budki lęgowe i obserwowaliśmy ptaki. Powinnam tu wspomnieć, ze jestem też członkiem Ligii Ochrony Przyrody.
Przejdźmy teraz do Pani. Co lubi Pani robić w wolnym czasie?
Uwielbiam tańczyć! Moi znajomi wiedzą, że Asia podrywa się jak tylko usłyszy muzykę.  Oczywiście oglądam też wszelkie turnieje taneczne, zarówno w telewizji, jak i na żywo w Tarnobrzegu.  Lubię również wędrówki po górach. Zdobyłam już 6  szczytów Korony Gór Polskich, planuję zdobycie następnych.
To może kiedyś Korona Ziemi?
Aż ta daleko nie planuję, ale kto wie …
W jesienno-zimowe wieczory uwielbiam haftować (haft krzyżykowy). Korzystam z  wzorów, które są w gazetach tematycznych.
To jeszcze nie wszystko?
Rzeczywiście,  już od wielu lat działam w Ochotniczej Straży Pożarnej w Mokrzyszowie. Można powiedzieć, że to taka nasza tradycja rodzinna.
Książka czy film?
To zależy od nastroju. Lubię i to i to.
Czy jest jakieś motto życiowe, którym się Pani kieruje w życiu?
Nigdy nie krzywdzić drugiego człowieka.
Największy sukces?
Nie mam jakichś spektakularnych sukcesów, potrafię się cieszyć nawet z najdrobniejszych.
Plany na przyszłość? Marzenia?
Chciałabym założyć rodzinę i mieć własne dzieci. Mam jeszcze jedno marzenie – chciałabym kiedyś mieć konia. Muszę przyznać, że w dzieciństwie uwielbiałam jeździć konno.
Życzę zatem, by tak się stało. Dziękuję za rozmowę
 


3 komentarze:

  1. Asiu jesteś zuch kobieta :)
    Autorce bloga gratuluje pomysłu,świetna inicjatywa :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam, znam Asię ze szkoły podstawowej zawsze była dobrym, radosnym i uczynnym człowiekiem.Zresztą nadal jest. Mam nadzieję że jej marzenia kiedyś się spełnią. Źyczę jej powodzenia w źyciu prywatnym jak i zawodowym.Niech uśmiech zawsze gości na jej twarzy i opromienia innych.Pozdrawiam. A.O.K

    OdpowiedzUsuń
  3. Znam Joannę jeszcze z czasów dzieciństwa. To wspaniała, ciepła kobieta. Gratuluję odwagi i energii. Życzę powodzenia i dalszych sukcesów :)

    OdpowiedzUsuń