środa, 15 czerwca 2016

Harcerzem być każdemu wypada – druhna Józefa Germańska



Jest najlepszym przykładem na to, że harcerzem się nie bywa tylko ciągle jest. Wieloletnia komendantka  hufca, zasłużona tarnobrzeżanka - druhna Józefa Germańska.
Jak zaczęła się Pani przygoda z harcerstwem?
Trudno mi powiedzieć. Na pewno zaczęło się to ponad 50 lat temu. Pochodzę z rodziny harcerskiej - zarówno moja mama jak i nieżyjący już tata byli harcerzami. Właściwie to wychowywaliśmy się w harcerstwie na obozach; zresztą później również moje dzieci. Jest szansa, że tradycję harcerską podtrzyma moja wnuczka Sandra. 
Czy pamięta Pani ten moment, kiedy po raz pierwszy ubrała mundur, przypięła lilijkę, krzyż i złożyła harcerskie przyrzeczenie?
Tak, pamiętam. To było w Zapoledniku - tam robiono stanice harcerskie. Żeby złożyć przyrzeczenie trzeba było wcześniej ukończyć nocny bieg przez las. To było jakoś w czwartej klasie a w roku 1972 złożyłam zobowiązanie instruktorskie.
Czy długo była Pani harcerką zanim została instruktorką?
Harcerzem się nie bywa, harcerzem się jest cały czas. Najstarsza harcerka w Tarnobrzegu ma 91 lat - to świadczy tylko o tym, że jak ktoś połknął tego bakcyla, to on po prostu nadal w nim siedzi - niezależnie od tego, ile ma się lat.
Co takiego przyciąga młodzież do tej organizacji?
Przygoda. Zdają sobie sprawę, że harcerstwo jest teraz troszkę inne niż kiedyś. W tej chwili jest jakby elitarne, ale nadal jest dostępne dla wszystkich. My w naszym kręgu starszaków bawimy się do dzisiaj.
Czym są obozy dla harcerzy?
W tej chwili obozy są kontynuacją pracy śródrocznej. Na tych obozach kończy się jakby rok harcerski zdobywaniem stopni i sprawności, składa się przyrzeczenia. Są to obozy szkoleniowo-wypoczynkowe. Oczywiście w czasie wakacji odbywają się także wszelkiego rodzaju kursy, na przykład drużynowych czy zastępowych.
Jaka zabawna historia obozowa utkwiła Pani w pamięci?
Wiele zespołów wizytujących Stanicę w Olchowcu bawi przykręcona do biurka kasetka na pieniądze. Wytłumaczenie jest bardzo proste. Jeżeli ktoś chciałby pokusić się na obozowe fundusze, to daleko z biurkiem nie ucieknie. Na pewno zostanie zauważony.
Co zmieniło się w harcerstwie na przestrzeni lat?
Tarnobrzeskie harcerstwo liczy sobie 104 lata. Jest najstarszą organizacją skupiającą zuchów, harcerzy, harcerzy starszych, wędrowników oraz instruktorów w naszym mieście. Przez tak długi czas wiele się zmieniło, ale idea pozostała taka sama- wychowujemy w duchu patriotyzmu i to jest chyba najważniejsze
Co należy do zadań harcerza?
Zdobywanie sprawności i stopni harcerskich, ochrona miejsc pamięci narodowej, udział w rajdach ogólnopolskich, np. rajd Arsenał czy Rajd Świętokrzyski, w których odnosimy znaczące sukcesy.
Harcerze również włączają się w różne akcje charytatywne, na przykład zbiórki żywności organizowane przez Bank Żywności.
Od 2 lat, w ramach obchodów Święta Niepodległości, organizujemy w Tarnobrzegu imprezę Światło – Dźwięk, przy której pomagają nam członkowie klubu Esteka oraz Urząd Miasta Tarnobrzega. My z kolei pomagamy im przy organizacji Śpiewograńca.
Przez dziewięć lat była Pani komendantem hufca. W ubiegłym roku (2015) została Pani wyróżniona tytułem "Zasłużony Tarnobrzeżanin"
 Tak, to prawda. Bardzo ucieszył mnie ten medal. Władze miasta doceniły harcerstwo w Tarnobrzegu za tyle lat pracy. Był moment, że medal ten by dla mnie cenniejszy niż medal za zasługi dla ZHP, bo ten – można by powiedzieć, że jest branżowy-  przyznają go harcerze.
Ilu harcerzy obecnie liczy tarnobrzeski hufiec?
270 skupionych w drużynach działających w Tarnobrzegu, Nowej Dębie, Łoniowie, Skopaniu, Grębowie oraz Gorzycach.
Kto może należeć do harcerstwa?
Praktycznie wszyscy. Już dzieci z klasy I mogą należeć do drużyny zuchów. Górnej granicy wieku nie ma. Jak już wspomniałam najstarsza tarnobrzeska harcerka skończyła 91 lat.
Czy jest jakiś dolny limit przyjęć, bo górnego – jak Pani powiedziała wcześniej – nie ma?
Tak, dziecko musi być uczniem I klasy.
A co z dziećmi niepełnosprawnymi intelektualnie?
Mamy w swoich szeregach tak zwane Drużyny Nieprzetartego Szlaku, do których należą m.in. dzieci z Ośrodka Szkolno-Wychowawczego w Nowym Grębowie,
Co musi zatem zrobić dziecko, aby należeć do drużyny?
Rodzice muszą się zgłosić do komendanta, do mnie lub przyjść do harcówki, która się mieści na ulicy 11 listopada 8.
Przejdźmy teraz do Pani. Chciałabym zapytać o Pani motto życiowe
Jest to cytat Aleksandra Kamińskiego „Niechaj wreszcie wszyscy razem i każdy z osobna wiedzą i pamiętają, że w tej rodzinie jesteśmy braćmi, że najmniejszy nawet wilczek ma w każdej chwili dostęp do starszych i najstarszych i powiedzieć może wszystko, co chce dla dobra nas wszystkich i pożytek swój własny. By wszystkim nam było dobrze i z nami wszystkim dobrze".
 Co Pani zrobiła najbardziej szalonego w swoim życiu?
Może to tylko tak się wydaje, że prowadzę szalone życie. Człowiek przez 10 miesięcy odczuwa swoje lata a kiedy pojedzie na obóz czuje się odmłodzony. Potrafię jeszcze na przykład pląsać, kiedy jadę po światełko betlejemskie. Z tym pytaniem również wiąże się jeden z moich ulubionych cytatów: "Czerstwieją dusze, lata biegną i starzejemy się niepostrzeżenie. Być młodym, gdyś jest młodym - nic prostszego. Staraj się być młodym wiecznie i niezmiennie".
Czego by Pani nigdy nie zrobiła?
Nigdy nie zrobiłabym …. hmmm; właściwie to jestem w stanie wszystko zrobić dla kogoś , na pewno nie dla siebie
A co Pani robi w trudnych chwilach?
Muszę sobie radzić, czasem krzyknę, ale  za chwilę mi przejdzie. Raczej nie proszę innych, aby coś załatwili za mnie,  bo nie jestem w stanie. Czasem już i siły brak, ale trzeba do przodu. Zresztą, nie mam czasu na myślenie o głupotach!
Książka czy film?
Książka, kiedyś czytałam bardzo dużo. Dopóki nie skończyłam książki nie położyłam się spać. Dzisiaj mam już słabe oczy a więc trudno mi czytać.
Plany na przyszłość/marzenia?
Część już się spełniło – Baza w Olchowcu nadal jest dostępna dla harcerzy. Marzy mi się zbudowanie tam nowej kuchni, stołówki …
Znowu wracamy do harcerstwa. A co z prywatnymi marzeniami?
Jak każdy rodzic chcę, aby dzieciom poukładało się w życiu, żeby miały pracę i były szczęśliwe.
Życzę zatem spełnienia wszystkich marzeń. Dziękuję za rozmowę

1 komentarz:

  1. Sto lat druhno.
    Niech zapał i zamiłowanie nie zgaśnie :)

    OdpowiedzUsuń